Trudna decyzja pogromcy smoków
Rozrywka Komentarze są wyłączone
Usiadłem z powrotem koło swej wybranki. Dziękowała mi, całowała po rękach i zaciągnęła do swej komnaty. Dokładnie zaciągnęła, bo chcąc zapomnieć o tych wydarzeniach, zwiększyłem tempo spożywania trunków. Ależ skąd bym się spodziewał, że smoki jeszcze istnieją. Całe dzieciństwo wmawiano mi, że to bajki. Smoki przydawały mi się w jednej sytuacji. Zacofane dziewki bez wyjątku jakoś tak wilgotniały, gdy siedział obok nich pogromca smoków.
Ostatnie Komentarze